Akademia Jazdy Konnej

Zaloguj się lub zarejestruj.

Zaloguj się podając nazwę użytkownika, hasło i długość sesji
Szukanie zaawansowane  

Aktualności:

Forum zostaje otworzone.

Rangi w robocie!


Autor Wątek: Zapisz się jako uczeń  (Przeczytany 1940 razy)

Sakura

  • Stajenna-Nowicjusz
  • Moderator Globalny
  • Użytkownik
  • *****
  • Reputacja +0/-0
  • Wiadomości: 155
  • "Wiesz co mnie boli?Że w głowach się pierdoli!"P..
    • Zobacz profil
Odp: Zapisz się jako uczeń
« Odpowiedź #15 dnia: Listopad 22, 2013, 17:24:32 »

Imię:Sakura
Nazwisko: Audiutore de Firenze
Wiek: 18 lat
Płeć: Kobieta
Ulubiona rasa koni: Wszystkie :D
Historia przed dołączeniem do Akademii (przynajmniej 3 linijki):
Kiedyś znalazłam mojego konia samego, w lesie. Był małym, porzuconym źrebakiem.... Jak ja.Cały czas byliśmy razem. Gdy konik miał ponad 2 lata zbiry napadły mój dom.... uciekłam. Błąkałam się i trafiłam tu. Ciekawe co stanie się teraz ze mną...
Charakter: Tajemnicza, walczy o swoje, nieufna, broni najbliższych.
Zdjęcie:

Imię: Holese
Rasa: Fryzyjski
Płeć: Klacz
Wiek: 3 lata
Zdjęcie/wygląd.
« Ostatnia zmiana: Listopad 22, 2013, 17:30:05 wysłana przez Rosalie (Ros) »
Zapisane

Rosalie (Ros)

  • Stajenna-Nowicjusz
  • Administrator
  • Zaawansowany użytkownik
  • *****
  • Reputacja +1/-0
  • Wiadomości: 252
    • Zobacz profil
Odp: Zapisz się jako uczeń
« Odpowiedź #16 dnia: Listopad 22, 2013, 17:29:21 »

Zdjęcie ma być zwykłego człowieka, nie anime.

Poza tym dobrze.
Zapisane

Sakura

  • Stajenna-Nowicjusz
  • Moderator Globalny
  • Użytkownik
  • *****
  • Reputacja +0/-0
  • Wiadomości: 155
  • "Wiesz co mnie boli?Że w głowach się pierdoli!"P..
    • Zobacz profil
Odp: Zapisz się jako uczeń
« Odpowiedź #17 dnia: Listopad 22, 2013, 17:31:41 »

Czeeeeeeemu????? :< Chwilka...
Zapisane

Rosalie (Ros)

  • Stajenna-Nowicjusz
  • Administrator
  • Zaawansowany użytkownik
  • *****
  • Reputacja +1/-0
  • Wiadomości: 252
    • Zobacz profil
Odp: Zapisz się jako uczeń
« Odpowiedź #18 dnia: Listopad 22, 2013, 17:33:26 »

Ponieważ my tu jesteśmy ludźmi nie anime.
Zapisane

Kells

  • Stajenna-Nowicjusz
  • Nowy użytkownik
  • *
  • Reputacja +0/-0
  • Wiadomości: 60
    • Zobacz profil
Odp: Zapisz się jako uczeń
« Odpowiedź #19 dnia: Listopad 24, 2013, 19:23:35 »

Imię:
Kelsey
Nazwisko:
Stephens
Wiek
17 lat
Płeć:
Kobieta
Ulubiona rasa koni:
-Azteki
-Mustangi
-Fryzyjskie
Historia przed dołączeniem do Akademii:
 Rukia urodziła się w małym miasteczku. Najmłodsza z trójki rodzeństwa, łatwego życia nie miała bo oni się już wyprowadzili. Musiała opiekować niepełnosprawną matką i pijącym ojcem. Niedługo potem matka umarła. Rukia miała już dość towarzystwa ojca który wyzywał ją, bił. Jedyną osobą którą naprawdę lubiła była matka a ta już nie żyła. Nic nie trzymało jej w domu. Wyjechała nim ktokolwiek zdążył ją zatrzymać.
Charakter:
Rukia jest cicha dziewczyną. Sprawia wrażenie nieco nieśmiałej. To nie do końca prawda. Jest po prostu zamknięta w sobie, nieufna i nieco niezależna. Zazwyczaj spokojną trudno jest wyprowadzić z równowagi. Zdarza jej się zły dzień jak każdemu. Wtedy mówi jeszcze mniej. Otwiera się jedynie przed tymi którzy zdobędą jej zaufanie.  Ma głęboki strach przed wystąpieniami publicznymi. Woli nie rzucać się w oczy.
Zdjęcie: (będzie jak znajdę ^^)


Imię:
Spirit
Rasa:
Koń aztecki
Płeć:
Ogier
Wiek:
5 lat
Zdjęcie/wygląd
« Ostatnia zmiana: Listopad 24, 2013, 21:22:24 wysłana przez Kells »
Zapisane

Rosalie (Ros)

  • Stajenna-Nowicjusz
  • Administrator
  • Zaawansowany użytkownik
  • *****
  • Reputacja +1/-0
  • Wiadomości: 252
    • Zobacz profil
Odp: Zapisz się jako uczeń
« Odpowiedź #20 dnia: Listopad 24, 2013, 19:25:58 »

Super, witam na naszym forum
Zapisane

Cleo

  • Gość
Odp: Zapisz się jako uczeń
« Odpowiedź #21 dnia: Listopad 24, 2013, 19:42:35 »

Imię: Takie zwyczajne.. Cleo
Nazwisko: Również zwyczajne.. Fire
Wiek: Raptem 17 lat
Płeć: Dziewczyna
Ulubiona rasa koni: Najbardziej kłusaki francuskie
Historia przed dołączeniem do Akademii: To tylko fragment, bo całej jeszcze nie zapisałam w swym pamiętniku ;)
W końcu nadszedł weekend. Powinnam być zachwycona, jednak ze spuszczoną głową powlekłam się do domu. Nie miałam ochoty tam iść, bo gdy mój starszy brat David poszedł do poprawczaka, nie dostawałam zrozumienia. Tata zginął w wypadku samochodowym, a po jego śmierci mama zaczęła pić.. Bałam się wrócić, ponieważ znając życie znów mama będzie leżała i się na mnie darła, kazała sprzątać. W końcu, gdy dotarłam do budynku, spojrzałam za siebie z tęsknotą, że może kiedyś jeszcze mama przestanie pić i będzie normalnie. Weszłam cicho do domu. Mama oglądała telewizor. Gdy usłyszała drzwi, natychmiast zareagowała, jak to miała w zwyczaju.
- Cleo! Przylazłaś do tego domu?
- Tak mamo! - powiedziałam
- Zostaw plecak i zmywaj gary, bo jak nie, to użyję pas!
Pokiwałam smętnie głową i poszłam do kuchni. Podwinęłam rękawy i zaczęłam myć. Mama co chwile krzyczała, bo jacyś ludzie kłócili się w telewizji. Gdy umyłam, podeszłam do salonu.
- Jest coś na obiad? - spytałam
- Nie ma! Jesteś duża, sama sobie zrób!
- Ale nic nie ma w lodówce!
- Zaraz coś kupię..
Mama podniosła się i wyszła z domu. Usiadłam w pokoju i napisałam zadanie domowe, aby mieć z głowy. Głód dawał o sobie znać.. Spojrzałam na zegarek. Mama wyszła około piętnastej, była osiemnasta. Wystraszyłam się. Po chwili ktoś zapukał do drzwi. Powlekłam się i otworzyłam. W drzwiach stali... dwaj policjanci. Uśmiechnęli się miło, później zaś znów stali się poważni.
- Ty jesteś Cleo, prawda?
Skinęłam głową, odjęło mi mowę.
- Coś się s-stało? - spytałam niepewnie
- Niestety tak.. Przyłapaliśmy twoją matkę, gdy próbowała okraść sklep.
*Dlatego jej tak długo nie było!* - pomyślałam z lękiem, mama nigdy tak nie robiła!
- Jest druga wiadomość.. Nie jest ona dobra..
Spojrzałam na policjanta ze zgrozą. Bałam się jego wiadomości.
- Musisz iść do domu dziecka. Nie ma innego wyjścia.
Popatrzyłam się na nich z miną typu "WTF?".
- Teraz proszę, spakuj swoje najważniejsze rzeczy.
Oprzytomniałam.
- A co ze szkołą?
- Jak na razie będziesz miała lekcje indywidualne..
Skinęłam głową i poszłam do pokoju. Złapałam pierwszą lepszą walizkę i byle jak wsadziłam najpotrzebniejsze ciuchy. Do plecaka spakowałam książki i kilka innych rzeczy. Wyszłam na korytarz.
- Gotowe.. - powiedziałam
- Dobrze... zamknij dom, klucze oddasz nam, zawieziemy cię tam.
Pokiwałam głową, zamknęłam dom. Podałam im klucze i powlekłam się za funkcjonariuszami policji do radiowozu. Usiadłam z tyłu, położyłam obok siebie walizkę i plecak, zapięłam pas. W końcu ruszyliśmy. Przyglądałam się przez szybę na ludzi.. Wydawali sie tacy szczęśliwi. Po niedługim czasie radiowóz zatrzymał się pod budynkiem. Wydawał się taki smutny.. Był stary.. Weszłam do środka, za mną szedł policjant. Czułam na sobie spojrzenia innych dzieci. Ciągnęłam walizkę za sobą. Funkcjonariusz załatwił wszystko i wyszedł. Rozejrzałam się, a do mnie podeszła młoda kobieta.
- Ty pewnie jesteś Cleo? Witamy cię u nas! - uśmiechnęła się miło
- T-tak.. D-dziękuję.. - powiedziałam cicho
Pani zaprowadziła mnie do pokoju, który był obok pokoju dwóch chłopaków, którzy byli starsi o rok ode mnie. Pomieszczenie, któro przypadło na mnie, nie było ładnie umeblowane. Jakieś łóżko postawione w kącie, mały stolik pod oknem i szafa. Skinęłam głową dziękując. Usiadłam na łóżku i podkuliłam nogi. *Kiedyś myślałam, że zawsze będzie dobrze, a w cale tak nie jest* - pomyślałam ze łzami w oczach. Po chwili ktoś zapukał do drzwi. Otarłam oczy i podeszłam do drzwi. Za nimi stali chłopcy z pokoju obok.
- Ty jesteś Cleo? Ja jestem David, to jest Jacob.
Skinęłam głową. Nadal miałam podkulone nogi.
- Chcesz.. żebyśmy poszli? - spytał Jacob, widać, że David był jego agresorem
Pokręciłam głową. Szczerze chciałam, żeby poszli, ale nie chcę od razu wyjść na chamską dziewczynę.
Pogadaliśmy chwilę, bo pani Kasia (tak miała na imię) zawołała nas na obiad. Zjadłam szybko i wróciłam sama do pokoju. Usiadłam na łóżku i wyciągnęłam jakąś kartkę. Zaczęłam pisać jakieś słowa. Nie wiem, co to było, ale coś nabazgrałam. Zgniotłam kartkę i rzuciłam do kosza. Położyłam się i spojrzałam w sufit. Leżałam tak rozmyślając w nieskończoność. Jednak moje rozmyślenia przerwała pani, wołając na kolację. Zjadłam kanapkę i poszłam spać.
Następny dzień zaczął się szybciej, niż mi się wydawało. Zdziwiłam się, bo nie czułam zapachu alkoholu, jednak otwierając oczy przypomniało mi się, że nie jestem w domu. Z trudem podniosłam się i przebrałam w ciuchy. Poszłam na śniadanie. Usiadłam gdzieś w kącie. Wokół dzieci darły się i bawiły jedzeniem. Szybko pożarłam co miałam i omijając dzieciaki weszłam do swego pokoju. Do pokoju zapukał David. Sam? Zdziwiłam się i otworzyłam drzwi. Ten jakby nigdy nic wszedł i zamknął za sobą drzwi. Na klucz.
- E.. Co to ma znaczyć? - spytałam
- Jesteś taka słodka.. aż muszę to zrobić! - zaśmiał się i wywrócił mnie na łóżko
- Odwal się! - krzyknęłam przerażona, gdy ten stanął na czworakach nade mną
- Spróbujesz powiedzieć nie, a zrobię coś innego.. Bardziej bolesnego.. Nie zgwałcę cię..
Pokręciłam głową.
- Nie, nie i jeszcze raz nie! - odepchnęłam go nogami, a ten się wywrócił.
- CO TO MA ZNACZYĆ? - wybuchł
- To znaczy, że nie masz u mnie szans zboczeńcu.
Chłopak podniósł się i uderzył mnie w twarz, robiąc mi śliwę na oku.
- Pożałujesz za to! - krzyknęłam i złapałam go za nadgarstki. Szybko obkręciłam go, i nadal trzymając za nadgarstki, położyłam na łóżku i przytrzymałam. Wzięłam jakiś sznurek, który miałam przy sobie i zawiązałam mu ręce.
- A teraz pójdziemy do pani i powiem, co próbowałeś robić.
David zdziwił się.
- Skąd znasz te chwyty?
Przewróciłam oczami. Nie miałam ochoty odpowiadać mu na to pytanie, bo i tak do szczęścia mu to nie było potrzebne. Od dziecka marzyłam, żeby zostać policjantką, więc czasami oglądałam seriale policyjne i często spacerując po mieście pytałam się funkcjonariuszy jakie są zadania w policji i tak dalej... Otworzyłam drzwi i wyprowadziłam chłopaka. Na korytarzu spotkałam panią Kasię. Opowiedziałam jej o całym zajściu i obiecała, że to się więcej nie powtórzy.
Tak w strachu, lęku i nadziei spędziłam ten tydzień. W poniedziałek straciłam całą nadzieję. Siedziałam właśnie na łóżku, gdy do pokoju weszła pani z uśmiechem.
- Jest rodzina, która chce cię zaadoptować! - zaświergotała
Uśmiechnęłam się, lecz miałam niemałe wątpliwości. Wyszłam za nią do jej gabinetu. Siedział tam jakiś facet, kobieta i... Jacob? Usiadłam na wolnym krześle i przysłuchiwałam się pani. Co chwilę potakiwałam, w końcu wypełnili karty i wysłali mnie do pokoju po rzeczy. Wsunęłam się do pokoju i poprawiłam łóżko. Spakowałam swoje manatki i posprzątałam pokój. Spojrzałam jeszcze raz na niego i wyszłam. Powlekłam się za nowymi rodzicami do ich siedmioosobowego auta. Szczerze powiedziawszy było, fajne, bo nigdy takiego nie widziałam. Przyglądałam się przez okno. Zawsze lubię tak robić, gdy na serio nic nie ma do roboty, a droga się dłuży i dłuży. Po niecałych pięciu minutach dotarliśmy na miejsce. Domek był zadbany, dość duży i elegancki. Uśmiechnęłam się na myśl, że to będzie mym domkiem. Z niecierpliwością poszłam za "mamą i tatą" do środka. Za mną szedł Jacob. Cały czas patrzył się na mnie, a gdy ja się patrzyłam na niego, ten odwracał wzrok.
- Witajcie w nowym domu! Wasz pokój znajduje się na górze, pierwsze drzwi na lewo..
Spojrzałam na nią z miną w stylu "WTF?".
- Oczywiście, będę z nią dzielił pokój. Oświadczam, że nie będę wrzynał żadnych wojen ani nic. - powiedział chłopak
Ojciec najwidoczniej był uradowany tym, że nie będziemy się kłócić. Pokręciłam głową i powlekłam się na górę. Widać było, że przygotowali z myślą o dziewczynie i chłopaku. Rozejrzałam się i rozpakowałam swoje manatki. Położyłam się na miękkim łóżku i westchnęłam. Jacob jak gdyby nigdy nic podszedł do mojego łóżka i położył się obok mnie.
- E.. To moje łóżko?
- Tak, wiem! Ale cieszę się, że mogę dzielić pokój z tobą! - zaśmiał się serdecznie
Wyczułam w nim jakiś podstęp.. Mój policyjny instynkt nigdy nie nawalał. Zwaliłam go kuksańcem w ramię. Podeszłam do swojego biurka. Na nim stał... nowiusieńki laptop. Kiedyś o takim mogłam tylko pomarzyć! Nie włączyłam go od razu. Przeszukałam szafki. Było trochę książek o dojrzewaniu i tak dalej. W jednej szafce był zapas podpasek, których wszak nie używam, bo mi nie są potrzebne, aczkolwiek jeszcze nie miałam okresu. Tymczasem Jacob przeszukując szafki również znalazł książki o dojrzewaniu. Znalazł chyba coś jeszcze, ale szybko schował i tylko głupio się uśmiechał. Podniosłam się i zeszłam na dół.
- Mamo, mamy jutro iść do szkoły?
- Cleo, ty zostań. Masz tą śliwę przy oku, będą się śmiać. Od Jacoba odpiszesz lekcje później.
- Dobrze.. - powiedziałam ucieszona, że ja mogę zostać w domu. Zbliżał się wieczór. Na kolację zjadłam kanapkę z Nutellą i pognałam do pokoju. Wzięłam piżamy i poszłam do łazienki, gdzie szybko się przemyłam i przebrałam. Gdy weszłam do pomieszczenia, Jacob leżał na swoim łóżku i czytał książkę, która miała bardzo dziwny tytuł.
- Dobranoc! - powiedziałam, kładąc się i zasypiając.
Chłopak nie oderwał się od lektury. Widać było, że go bardzo zaciekawiła. Następny ranek był również cudowny jak poprzedni wieczór. Wstałam później niż zwykle. Kuba był w szkole, a rodzice w pracy. Poszłam na dół do kuchni. Zastałam tam karteczkę od nich. Uśmiechnęłam się i zjadłam płatki z mlekiem. Szybko przebrałam się i schodząc na dół skierowałam się do salonu. Usiadłam tam na bardzo miękkim fotelu i włączyłam telewizor. Zaczęłam przełączać kanały. Gdy dotarłam na Serwis Informacyjny, wielkimi, czerwonymi literami pisało "Niewyjaśniona śmierć kilku osób". Osłupiałam. Przetarłam oczy, myślałam, że mam omamy. Jednak gdy wsłuchiwałam się dalej, starałam się nie ominąć ani jednego słowa. Po krótkiej chwili ukazał się portret pamięciowy zabójcy, a dokładniej... zabójczyni. Otworzyłam szeroko oczy. Po chwili przełączyłam kanał i zaczęłam oglądać W11. Akurat leciał mój ulubiony detektyw, dokładniej mówiąc - Sebastian Wątroba. Przypatrywałam się serialowi. Obejrzałam jeszcze kilka odcinków i wyłączyłam telewizor.
- Dość dużo wrażeń, jak na jeden dzień w nowym domu. - powiedziałam sama do siebie. Po kilkunastu minutach wrócili rodzice z Jakubem.
- Mamo, mogę iść na spacer?
- Oczywiście córeczko. Masz tutaj dwadzieścia złotych, kup sobie coś jak zgłodniejesz.. - powiedziała mama.
Skinęłam głową i poszłam do garażu. Wzięłam deskorolkę i zaczęłam jechać przed siebie. Gdy zbliżyłam się do przystanku, przystanęłam chwilę, żeby złapać oddech. Nagle podjechało jakieś wypasione auto, chyba Porsche. Odsunęła się szyba i jakiś facet pytał się o drogę. Drugi mężczyzna coś majstrował przy schowku. Po chwili przysunął ręce do siebie, chowając coś w rękach. Przyjrzałam się - był to pistolet. Krzyknęłam z przerażenia i kucnęłam się. Jakiś człowiek, który w międzyczasie wysiadł z samochodu również krzyknął i po chwili padł martwy na ziemi.
- GAZ, GAZ, GAZ! - krzyknął pasażer z pistoletem i odjechali. Na szczęście zapamiętałam numer rejestracyjny ich samochodu. Podeszłam do jakiejś starszej pani z pytaniem, czy mogę zadzwonić na policję. Podała mi telefon i szybko wykręciłam numer "997".
- Dzień dobry, z tej strony Cleo Fire. Chciałabym zgłosić... [...]
Po dwóch, może trzech minutach radiowóz był już na miejscu. Przesłuchiwali świadków. Ja stałam na uboczu. Po krótkim czasie przyjechała mama z tatą.
- Cleo, co się stało?
- Krótko mówiąc... Jakiś facet chciał mnie postrzelić, drugi porwać i wywieźć gdzieś. Ten, który chciał mnie porwać tam leży. - wskazałam głową
Rodzice spojrzeli po sobie. Porozmawiali z funkcjonariuszami i w try miga znalazłam się w aucie. Szybko pojechaliśmy do domu. Gdy znaleźliśmy się w domu, rodzice oświadczyli, że przeprowadzamy się.
- OK. Może być. - powiedział Jacob i poszedł do pokoju. Również się powlekłam do pokoju i spakowałam swoje rzeczy. Pokój już nie świecił radością. Sprawdziłam ostatnie szafki i zeszłam na dół. W końcu spakowaliśmy rzeczy i odjechaliśmy. Przypatrywałam się przez okno.
Charakter: Charakter jest.. nawet nie tak bardzo skomplikowany.. Jest wesoła, sympatyczna, opiekuńcza, miła, skryta trochę w sobie i tajemnicza. Chociaż w historii tego nie ma, uwielbia konie. I detektywów xD.
Zdjęcie:


KOŃ
Imię: Ciapek
Rasa: Kłusak Francuski
Płeć: Ogier
Wiek: 2 lata
Zdjęcie:
Zapisane

Sakura

  • Stajenna-Nowicjusz
  • Moderator Globalny
  • Użytkownik
  • *****
  • Reputacja +0/-0
  • Wiadomości: 155
  • "Wiesz co mnie boli?Że w głowach się pierdoli!"P..
    • Zobacz profil
Odp: Zapisz się jako uczeń
« Odpowiedź #22 dnia: Listopad 24, 2013, 19:44:43 »

Super Cleo! Piękny konik :DD
Zapisane

Rosalie (Ros)

  • Stajenna-Nowicjusz
  • Administrator
  • Zaawansowany użytkownik
  • *****
  • Reputacja +1/-0
  • Wiadomości: 252
    • Zobacz profil
Odp: Zapisz się jako uczeń
« Odpowiedź #23 dnia: Listopad 24, 2013, 19:46:30 »

Jaka długa historia.

Zrób ze KP i av ustaw
Zapisane

Cleo

  • Gość
Odp: Zapisz się jako uczeń
« Odpowiedź #24 dnia: Listopad 24, 2013, 19:53:26 »

Jaką mam rangę? :)
Zapisane

Sakura

  • Stajenna-Nowicjusz
  • Moderator Globalny
  • Użytkownik
  • *****
  • Reputacja +0/-0
  • Wiadomości: 155
  • "Wiesz co mnie boli?Że w głowach się pierdoli!"P..
    • Zobacz profil
Odp: Zapisz się jako uczeń
« Odpowiedź #25 dnia: Listopad 24, 2013, 19:58:06 »

Stajenny- nowicjusz :D
Zapisane
 

Polityka cookies
Darmowe Fora | Darmowe Forum
biznesforum legendaryarmy ka1997 nanashin js2001